
Ponad 90% współczesnych firm korzysta w pewnym zakresie z chmury obliczeniowej, a 97% decydentów IT planuje rozszerzyć jej wykorzystanie w swoich organizacjach. Jednocześnie wiele z tych firm polega na jednym dostawcy usług w chmurze. W praktyce oznacza to istnienie pojedynczego punktu awarii w infrastrukturze cyfrowej, co stanowi istotne ryzyko. Incydenty takie jak przerwa w działaniu usług AWS w październiku 2025 r, pokazują, że problemy po stronie jednego dostawcy mogą wpływać na wiele zależnych systemów. Dlatego przedsiębiorstwa coraz częściej wykorzystują niezawodne alternatywne rozwiązania, które pozwalają podtrzymać działanie kluczowych procesów biznesowych.
Nadmiarowość zapewniana przez dostawcę nie daje pełnej gwarancji nieprzerwanego działania – żaden system nie jest całkowicie odporny na awarie. Przypadki przerw w usługach AWS potwierdzają, że rozwiązania projektowane z myślą o środowiskach chmurowych nie są z definicji odporne na zakłócenia.
Usługi lokalne mogą więc funkcjonować jako równorzędne uzupełnienie rozwiązań w chmurze lub jako awaryjne zabezpieczenie na wypadek przerw w dostępności lub innych problemów technicznych. Ryzyka nie da się całkowicie wyeliminować na etapie projektowania, a ponieważ żadna usługa w chmurze – niezależnie od skali – nie gwarantuje stuprocentowej dostępności, najbardziej zapobiegliwe organizacje zabezpieczają się przed awariami, stosując zestaw uzupełniających się mechanizmów, takich jak wdrażanie zmian etapami czy automatyczne przywracanie wcześniejszego stanu.

